[ZWIERZAKI] Cześć, jestem zwierzomaniakiem i zaraz cię zhejtuję.

Angela
Fuzja jest z nami od grudnia, wzięłyśmy ją dzień przed sylwestrem, jadąc pociągiem, wracając pociągiem, w którym majestatycznie załatwiła swoje potrzeby i zasnęła. Fuzja jest... urocza, ma właśnie... *liczy na kalendarzu* trzy miesiące i tydzień. Śpi, je, gryzie i szczeka. Umie już komendy siad i leżeć, ale na spacerze interesuje ją cały świat, a nie pozbycie się zbędnego balastu..
Ale nie o psie będę dziś pisać, a o ludziach, którzy dla zwierzaków zabiliby człowieka. 


Postaram się poruszyć racje obu stron - strony krzyczącej i okrzyczanej. Jak wiecie lub też nie, facebook jest pełen grup dla psich maniaków, dla kotów, świnek morskich, chomików, kanarków, a nawet jeży. Nie ma się co dziwić, w końcu ten portal jest jednym z najbardziej obiecujących, jeżeli chodzi o możliwość poznania człowieka online. 


Przed zakupem Fuzji, psa nierasowego, mixa najprawdopodobniej gończego polskiego, próbowałam się coś więcej dowiedzieć o tej rasie, a także spytać, czy po kilku zdjęciach nie tylko ja będę przekonana, że matka mojej psiny istotnie może mieć dużo wspólnego z gończym. Dostałam się na jedną grupę, gdzie królowała wyżej wymieniona rasa - napisałam post, kliknęłam publikuj i czekałam na rozwój wypadków. Miałam na uwadze, że niektórzy maniacy potrafią człowiekowi skoczyć do gardeł, ale nie spodziewałam się sytuacji, która mnie tam zastała godzinę potem.

Pod postem wypowiedziała się pewna pani, która zaczęła biadolić coś o oddaniu psa do schroniska. Wywróciłam oczami tak gdzieś z setkę razy, próbując przekonać się, że chyba nie chodzi jej o to, o czym myślałam. Po piętnastu minutach doszłam do tego wniosku, że kobieta boi się, że po prostu oddam psa, jak tylko urośnie i nie będzie mi się podobał. Powinnam brać szczeniaki od hodowców, a nie takie o, nie wiadomo co. Albo ze schroniska, starsze. Nie szczeniaki, nie wiadomo od kogo chowane.  Uprzejmie pani wtedy podziękowałam i wycofałam się z dyskusji - nienawidzę, kiedy ktoś inny tak ocenia człowieka. Minęły już dwa miesiące i z niewyżytą Fuz jest ciężko, ale nie ma mowy o oddaniu. Nie umiałybyśmy. 




Pozostałam jednak na innych psich grupach, tak samo jak na kanarkowych, chomikowych i świnkowych *do obserwacji*. Lubię czasami czytać i oglądać to, co inni udostępniają na temat swoich zwierzaków. Dzięki temu być może od maja przymierzymy się z małą do agility. Jest niesamowicie szybka i skoczna, myślę, że jej się to spodoba. Na razie skupię się na psich maniakach. Na wstępie oczywiście zaznaczę, że złe zachowanie należy negować, konstruktywnie krytykować i wskazywać poprawną drogę. Natomiast sytuacje, podczas gdy człowiek pyta grzecznie, próbując się dowiedzieć na przykład która karma dla dwumiesięcznego szczenięcia jest najlepsza, dostaje obuchem, zostaje skazany na ostracyzm, według mnie są nie do przyjęcia. 



Właśnie teraz, podczas pisania posta, weszłam na jedną z takich grup - pierwsze dwa posty już dają dużo do myślenia. Na początku mamy wrzucony screen, na którym widać post i komentarze do niego - post ma sporo błędów ortograficznych, jest pisany najprawdopodobniej przez dziecko, które się tym nie przejmuje. Akurat jestem w trakcie jednej takiej rozmowy - osoby wypowiadają się, że odbiorcę trza szanować, a sami robią coś zupełnie innego, przy okazji obnażając swoje braki w języku polskim, tak samo, jak i w czytaniu ze zrozumieniem, a także braniu tematu zbyt pobieżnie, bez wczytania się w informacje. Ot - to wszystko można wyśmiać i zhejtować, a cała nienawiść do ludzi ciągnie się i ciągnie.

Wklejam wam przykład mojej rozmowy nazbyt umoralniającej - oczywiście z zachowaniem bezpieczeństwa, bo po sądach nie chce mi się latać za złe cytowanie. 


Kolejną rzeczą, na którą natknęłam się na takiej grupie, zaraz właśnie pod spodem tej dyskusji, było zdjęcie, które przedstawiało cygankę, żebrzącą o pieniądze. Obok niej leży na chodniku pies, widać, że nie jest zainteresowany niczym wokoło, tak też podawała autorka postu. Dziewczyna próbowała interweniować u różnych władz, bo według niej pies mógł być naćpany lub odurzony środkami uspokajającymi. Dziewczyna bardzo chce tego psa odzyskać - pomimo że tak naprawdę nie ma pojęcia, co ze zwierzakiem się dzieje. Wiem i już mówię, że być może coś jest na rzeczy, ale nienawidzę generalizowania - każdy ma inne życie i inne cierpienia. Czy prawda jest taka, jaką widać, to obowiązek służb lub sumienia tego człowieka. Cokolwiek to jest, nie wam jest oceniać, a tym bardziej nie hejtować nieznajomych ludzi. [chociaż ja bardziej bym się przejęła śpiącym na zimnie dzieckiem niż psem - mam taką chorobę, że bardziej kocham ludzi]. 

Mało ma to wspólnego ze zwierzętami, co nie? Ale nic na to nie poradzimy - atakujemy ludzi, wyżywając się na nich. Czasami słusznie, owszem. Ale czasami mamy stanowczo za dużo do powiedzenia (autorka komentarzy powyżej już na nie nie odpowiedziała). 

Oberwać na takich grupach/forach możemy też przez zwykłe pytania. Wiecie, do Fuzji nie miałam tak osobiście żadnego zwierzaka. Myślałam, że karmy kupowane w supermarketach, jak na przykład Pedigree są dla zwierzaków fantastyczne, ale okazało się, że mają coś koło 4% mięsa. To bardzo mało. My Fuzji kupujemy karmę najpierw Ariona, potem Brita (15kg worek mamy, styknie na długo, bo ma jedzenie domowo przygotowane, mokre, odpowiednie do wieku). Kupiłyśmy pierwszy worek, trochę na wyrost dla Fuzji, ale ona i tak potrafi z kosza wygrzebać resztki - woli wszystko od karmy, chociaż ją i od biedy zje. Tam było kilka procent mięsa, zaś w Bricie mamy go już 42%. Coś takiego nas satysfakcjonuje, zwłaszcza, że Fuz dostaje dodatkowe białko z innych produktów. Twojemu psu skończyła się karma i chcesz spróbować innej - ich nie pytaj. Szybciej będzie wklepać frazę w google i znaleźć za pomocą wujaszka. 


Nie mówię, że przemoc wobec zwierząt ma być niebrana pod uwagę. Ale ma ona być całkowicie uzasadniona. Każdy, kto krzyczy na drugiego, powinien mieć szereg obciążających dowodów. Jeżeli ich nie ma - mój Panie, dlaczego prowokujesz? Jeżeli masz - jest pełno organizacji, także pozarządowych, stowarzyszeń i klubów pomocy zwierzętom. Codziennie przeprowadzają jakieś akcje. Wiesz, zawiadom grupę, może na niej jest ktoś, kto w tym siedzi, ale nie hejtujcie godzinami danego człowieka - pomóżcie, jeżeli wiecie, że dzieje się krzywda. I to nie dotyczy tylko psów, ale także dzieci, dorosłych ludzi, osób niepełnosprawnych, odmiennych i starców.

Na grupach świnkowych dzieje się to samo, tylko u kanarków jakiś taki spokój. Wiecie, dlaczego? A dlatego, że ptakami zajmują się zazwyczaj starsze osoby, które nierzadko mają swoje hodowle. Ja przybywałam z naszym Dieselem kilka razy w ich objęcia - dwa razy z postami o chorobie, raz, kilka dni temu, z postem o tym, że podczas mojej nieobecności wyrwała sobie wszystkie piórka z głowy i szyi (tak, to kanarzyca). Mili ludzie, uspokoili, zalecili, pomogli i pozdrowili - a ja nie byłam smutna, że ktoś zjechał moją niekompetencję - w końcu pierwszy raz mam kanarka. 

Oczywiście takie grupy mają swoje plusy - tak, jak ja, człowiek może się dowiedzieć, że daje zły pokarm psu, może poznać psie sporty i dziwne, niezwykłe rasy zwierząt. Można spotkać prawdziwych, miłych zapaleńców i zawiązać znajomości. Podoba mi się wzajemne likeowanie ślicznych psiaków i obserwowanie ich wzrostu. 
A nuż ktoś pokieruje cię do odpowiedniego behawiorysty czy na zajęcia dla szczeniaków. Tylko broń Boże nie mów, że wziąłeś psa wcześniej o dwa dni od matki. 
Zamiast zająć się swoim psem, który pragnie wyjść na spacer - będą jeść ciebie.

Lubię ludzi, lubię zwierzęta, lubię pasje i marzenia i światy każdego z nas. 
Ale chamstwa nienawidzę. 
Hejtowania także. Krytykuj z głową, bo inaczej ciebie krytykować będą.

To taka moja nowa dewiza. 


Angela. 
PS. znów moja luba z psiakiem :P

Komentarze

  1. Chciałam dołączyć do grupy o kotach, ale jakbym miała napisać, że mój Edin jakieś 4 lata temu został wzięty z ulicy jako małe, zapchlone kociątko, a teraz jest zdrowym, silnym i dobrze odżywionym kotem, to by mnie pewnie zjedli żywcem. Jeszcze nie daj Boże napisałabym, że śpi ze mną, a moje łóżko jest jedynym, na które nie nasikał w złości i wszyscy się śmieją, że jest jak moje dziecko, to w ogóle byłoby wesoło. Nie wiem, jaki problem ludziom sprawia pomoc komuś, wstukanie odpowiedzi na pytanie, zamiast posyłania niepotrzebnych pocisków...cóż, widocznie żyjemy w takich czasach i musimy chronić naszą "nienormalność", bo chyba użytkownicy mózgu zaczynają zanikać.
    Psina piękna, luba również ;)

    Pozdrawiam, Kat de Wolf
    http://katdewolf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Z zaciekawieniem czytałam. Świetny post, a psiak przeuroczy!


    Pozdrawiam! :D
    http://angelikabien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie zawsze irytował fanatyzm miłośników zwierząt. Nie rozumiem tego, że zawsze pomagają zwierzakom, a dzieciom w patologicznych rodzinach/domach dziecka już nie :( to trochę smutne dla mojego punktu widzenia. Lubię zwierzaki, ale jak napisałaś - zajmują się nimi odpowiednie organizacje. Natomiast często porusza się temat znieczulicy wobec dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepsza grupa do załamania się to wszystko o kocich chorobach :D Przymierzam się do zakupu kotka, więc stwierdziłam, że warto się zapisać do takich grup, ot, żeby sobie trochę poczytać o tym, co takiemu zwierzakowi grozi, co się innym ludziom przytrafia, co radzą w różnych sytuacjach robić (przykładowo - jak kot nie chce sikać do kuwety). O MÓJ BOŻE, spróbuj tam napisać coś, co nie idzie w parze z doktryną administratora strony i jego grona wiernych wyznawców, a zostaniesz spisana na straty, zwyzywana od katów zwięrząt i Bóg wie jeszcze czego. Na domiar wszystkiego - od czasu do czasu na grupie wybucha bunt - ktoś wstawia posta, w którym prosi innych użytkowników o wyrozumiałość, tłumacząc, że nie każdy jest alfą i omegą, i nie musi wszystkiego wiedzieć na temat pielęgnacji, chorób i tak dalej, a pisze właśnie dlatego, że chciałby się poradzić, więc może lepiej nastawić się na jakieś w miarę kulturalne i grzeczne odpowiedzi. Te posty mają zawsze miliony lajków, widać, że ludzie chcą innej atmosfery - ale mija parę godzin, a post znika z tablicy, a buntownicy z grupy. Tam naprawdę się można uśmiać (niestety czasem też wkurzyć) jak się poczyta komentarze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż poproszę o linka...

      Usuń
    2. https://www.facebook.com/groups/kociechoroby/ :D

      Usuń
  5. Od ponad roku posiadam psa. jak jest? jest jeszcze szczeniakiem i nadal poznaje świat, ale dla mnie jest najważniejszym stworzeniem na świecie.
    frydrychmartyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że przeczytałaś post ;)

      Usuń
    2. ^GRATULUJĘ ŚWIETNEJ IRONII^
      Uwielbiam osoby, które traktują cudzego bloga wyłącznie jak tablicę ogłoszeniową -.-
      Szczerze? Bardzo podoba mi się twój styl pisania, bo... widać że wiesz, o czym piszesz, a to dziś rzadkość, zresztą sama się o tym dopiero co przekonałaś. Będę miała bloga na oku. Post był przyjemny, treściwy, ale polecam wyrównać tekst, wtedy całość wygląda o niebo bardziej estetycznie. Pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. Dzięki za miłe słowa i za radę ;) Mój redaktor też zawsze się rzuca o to, że wysyłam mu tekst niewyjustowany, ale uwielbiam urywane słowa, niemniej jednak być może w następnej notce specjalnie dla ciebie wyrównam ;) ps. moja kobieta lepiej pisze, czekam, aż się w końcu wypowie, bo zwlekamy tak gdzieś z trzema LBA...

      Usuń
  6. Mam słabość do piesków, wina i męskich muszek. Uwielbia m każdego pieska z osobna, są przecudowne i słodziusie! Mogłabym tak miziać i cukierkować wszystkie pieski i by mi się nie znudziło. Aczkolwiek jestem wierna mojemu sznaucerkowi miniaturce, mała jest cudowna :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam ogromną słabość do kotów i na Facebboku polubiłam fanpage "Kociary". Nie jest tam tak źle, choć zdarzają dość dziwne osóbki.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pierwsze - bardzo ładny blog. Spotkałam się ostatnio z opinią, że jeśli blog ma być ładny, to musi być minimalistyczny i koniecznie w B&W. Wasz blog jest taki ciepły, optymistyczny.

    Po drugie - temat zwierzątek od zawsze pociągał za sobą sprzeczne opinie. A najgorsze bagno robi się przy temacie ,,Kupić czy adoptować". Te wszystkie facebook'owe grupy opanowane są przez małolaty, które oglądają słodkie pieski w internecie. Nie powinniśmy się zrażać, bo też się było kiedyś małolatą :D
    Pozdrawiam Tomankowa :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi mojego psiaka brakuje, odszedl ze starosci, kocham zwierzeta mniej ludzi. Zapraszam do mnie pozostacsoba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie komentowalam postu tylko zdjecie z Fuzia, jeze to oznacza ze nie przeczytalma postu bo skomentowalam tylko ostatnie zdanie gdzie wyrazasz nowa dewize no to mi przykro. Widocznie nie powinnam tutaj wchodzic mimo ze fajnie sie czyta. Ale komentaz trzeba pozostawic na temat a nie dlatego zeby zostawic po sobie slad, to jest przykre. Z gory przepraszam za moj blad. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Pisaj na prawdę przeuroczy. :D Widać, że go kochasz i chcesz wiedziec o nim jak najwiecej. :D Chociaż inni ludzie tak serzą swoją głupotą... Dobro zwierzaka jest ważne, to fakt, trzeba dbać o nie, zwierzęta też mają uczucia. Ja kiedyś miałam taką śmieszną sprawę na facebooku, bo ktos sie spytal, czy można dać małemu pssu, który już był gotowy, by iść od matki, mleko. Jedna z dziewczyn pisałą, że absolutnie, jedynie karmy dla psa, musi być minimum 82% mięsa. Trochę ją wyśmiałam, bo przecież wiśkzosć karm dostaępnych na rynku nie ma nawet 50%, a moje psy nie tkną karmy, tylko potrafią jak odejzdzesz od stołu zjeść c wszystko z talerza. Kiedy tak napisałam, zostałam natknieta na oburzenie od tamtej pani, jak można dawać psom ludzkiem jedzenie. Jak to napisała, zwierzęta to też ludzie i zasługują na prawdziwe jedzenie. Każda ma inne zdanie, ale jak sama poiwedziałaś, trudno wyrazić sowją opinię czy też o coś zapytać na takich forach o zwierzętach. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przydałby się disqus, zapomniałam już, że istnieje komentowanie z google+.
    Artykuł napisany słusznie, nawet fajnie, ale mam uwagę techniczną:
    Mała czcionka + wąska kolumna = czuję, że łapie mnie migrena. Szablon nie jest gotowy na taką ilość treści, nieważne jak słusznej.
    PS. Justuj! :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz